34 małe żółwie wróciły do natury. Ich życie zaczęło się pod opieką KUMAK-u z Urwitałtu

Młody żółw błotny na wilgotnym podłożu

Z zagrożonych lęgów wykluły się 34 żółwie błotne. W ratowanie jaj i przygotowanie młodych do powrotu do natury włączył się KUMAK.

To jedna z tych lokalnych historii, w których nauka, szybka reakcja i cierpliwość dają bardzo konkretny efekt. Każdy uratowany młody osobnik ma znaczenie, bo warmińsko-mazurska populacja żółwia błotnego jest niewielka.

Jaja były tuż przy drodze i na użytkowanej łące

Pierwsze zagrożone złoże odkryli w czerwcu pracownicy Nadleśnictwa Olsztynek. Samica złożyła jaja przy poboczu drogi niedaleko rezerwatu Bagno Nadrowskie. W tym miejscu cały lęg mógł zostać przypadkowo zniszczony.

Podobny problem pojawił się na obszarze Natura 2000 Mazurska Ostoja Żółwia Baranowo. Na użytkowanej rolniczo łące znaleziono cztery miejsca z jajami. Planowane prace polowe i użycie ciężkiego sprzętu oznaczały dla nich bardzo wysokie ryzyko.

KUMAK przejął najdelikatniejszy etap akcji

Zabezpieczone jaja trafiły pod opiekę KUMAK-u. W kontrolowanych warunkach inkubację prowadził herpetolog Grzegorz Górecki. RDOŚ w Olsztynie wydała zezwolenia potrzebne do przeniesienia jaj, opieki nad młodymi i późniejszego wypuszczenia ich do środowiska.

Z jaj wykluły się 34 żółwie. Młode przez pewien czas przebywały w terrarium, gdzie były regularnie karmione i przygotowywane do samodzielnego życia. Dopiero gdy specjaliści uznali, że są gotowe, rozpoczął się powrót do natury.

Jedenaście żółwi wróciło do rezerwatu, 23 do ostoi

Jedenaście młodych osobników wypuszczono w rezerwacie Bagno Nadrowskie. To miejsce zostało utworzone specjalnie z myślą o ochronie żółwia błotnego i jego siedlisk.

Pozostałe 23 żółwie trafiły na teren podmokły sąsiadujący z miejscem znalezienia jaj w obszarze Mazurska Ostoja Żółwia Baranowo. Młode wróciły więc możliwie blisko miejsca, z którego pochodziły.

Dlaczego 34 małe żółwie to naprawdę dużo?

Żółw błotny jest w Polsce gatunkiem skrajnie zagrożonym wyginięciem. Według danych RDOŚ w całym kraju żyje około 1 do 2 tysięcy osobników, a w województwie warmińsko-mazurskim tylko 100 do 200.

Przy tak małej populacji udany lęg ma znaczenie większe, niż sugeruje sama liczba. Najważniejsza pozostaje ochrona mokradeł, miejsc składania jaj i tras wędrówek samic. Interwencja człowieka jest ratunkiem awaryjnym, a nie zastępstwem dla bezpiecznego siedliska.

KUMAK działa niedaleko Giżycka

Mazurskie Centrum Bioróżnorodności i Edukacji Przyrodniczej KUMAK znajduje się w Urwitałcie w gminie Mikołajki. Placówka Uniwersytetu Warszawskiego łączy badania terenowe, ochronę przyrody i edukację. Historię miejsca oraz informacje dla odwiedzających opisaliśmy w osobnym przewodniku: KUMAK w Urwitałcie – mazurskie miejsce, które warto poznać.

W tej akcji sukces był możliwy dzięki współpracy Nadleśnictwa Olsztynek, KUMAK-u i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie. Od znalezienia zagrożonych jaj do wypuszczenia młodych każdy etap wymagał innej wiedzy i odpowiedzialności.

Źródła: Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie, komunikat z 2 października 2026 roku; Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Olsztynie. Stan informacji: 12 października 2026 roku.

Autor

Mikołaj Kozikowski

Zobacz wpisy autora

Dyskusja

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.