Dobry początek nie wystarczył do wywiezienia punktów
Mecz w Dobrym Mieście zaczął się dla Mamr źle, ale odpowiedź przyszła niemal natychmiast. M. Szymborski dał gospodarzom prowadzenie już w 4. minucie, a trzy minuty później P. Drażba wyrównał na 1:1.
Do przerwy wynik się nie zmienił. Po pierwszych 45 minutach giżycki zespół wciąż był w grze i mógł realnie myśleć o punktach. Wszystko rozstrzygnęło się jednak bardzo szybko po powrocie zawodników na boisko.
Trzy gole gospodarzy w jedenaście minut
W 48. minucie D. Lubak ponownie wyprowadził DKS na prowadzenie. Potem dwa razy trafił A. Ogonowski, w 52. i 59. minucie. W ciągu zaledwie jedenastu minut wynik z 1:1 zmienił się na 4:1 i spotkanie praktycznie wymknęło się Mamrom z rąk.
Ostatni gol padł w 86. minucie. Lubak zdobył swoją drugą bramkę i ustalił wynik na 5:1. DKS odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie, a Mamry wróciły z Dobrego Miasta bez punktów.
Strzelcy w meczu DKS Dobre Miasto 5:1 Mamry Giżycko
- DKS Dobre Miasto: M. Szymborski 4. minuta, D. Lubak 48. i 86. minuta, A. Ogonowski 52. i 59. minuta,
- GKS Mamry Giżycko: P. Drażba 7. minuta.
Mamry mają trzy punkty po pięciu kolejkach
Po pięciu spotkaniach Mamry zajmują 14. miejsce w tabeli Superscore IV ligi. Giżycki zespół ma trzy punkty za zwycięstwo z Sokołem Ostróda. Bilans bramkowy wynosi 7:23.
Największym problemem początku sezonu pozostaje liczba traconych goli. W czterech przegranych spotkaniach rywale zdobywali odpowiednio siedem, sześć, cztery i pięć bramek. Mecz w Dobrym Mieście pokazał jednak także moment, na którym można budować: po szybkim golu gospodarzy Mamry odpowiedziały od razu i utrzymały remis do przerwy.
Następny mecz ze Stomilem Olsztyn
Na reakcję nie trzeba będzie długo czekać. W sobotę 5 września o godz. 17:00 Mamry zagrają na wyjeździe ze Stomilem Olsztyn. Spotkanie odbędzie się przy al. Piłsudskiego 69A w Olsztynie.
To kolejny trudny wyjazd, ale też szansa, by przenieść na dłuższy fragment meczu to, co działało w pierwszej połowie w Dobrym Mieście: szybką odpowiedź, utrzymanie kontaktu z rywalem i większą dyscyplinę w obronie.
Dyskusja
0 komentarzy