Poszkodowany został przewieziony do szpitalnego oddziału ratunkowego. Służby nie podały informacji o jego dalszym stanie ani o przyczynie zdarzenia.
Zgłoszenie ze Siedlisk wpłynęło o 20:36
Ochotnicza Straż Pożarna w Wydminach poinformowała, że zgłoszenie o wypadku otrzymała 2 września o godz. 20:36. Na miejsce skierowano druhów z Wydmin oraz zastępy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku.
Do zdarzenia doszło na posesji przed jednorodzinnym budynkiem mieszkalnym. Ze względu na nocną porę strażacy najpierw zabezpieczyli i oświetlili teren działań. Następnie przygotowali sprzęt potrzebny do bezpiecznego dotarcia do osoby znajdującej się wewnątrz studni.
Ratownik został opuszczony do wnętrza studni
Do akcji wykorzystano trójnóg ratowniczy oraz system linowy. Jeden ze strażaków zszedł do studni, dotarł do poszkodowanego i przygotował go do ewakuacji. Mężczyznę wydobyto na powierzchnię i przekazano zespołowi ratownictwa medycznego.
Takie działania wymagają zabezpieczenia zarówno osoby poszkodowanej, jak i ratownika pracującego w wąskiej przestrzeni. Na opublikowanych przez służby zdjęciach widać rozstawiony nad studnią trójnóg, liny oraz strażaków pracujących przy jej krawędzi.
Resuscytacja przywróciła czynności życiowe
W chwili ewakuacji mężczyzna nie wykazywał czynności życiowych. Zespół ratownictwa medycznego rozpoczął na miejscu resuscytację krążeniowo-oddechową. Według informacji przekazanej przez Komendę Powiatową PSP w Giżycku czynności życiowe udało się przywrócić.
Po zabezpieczeniu poszkodowany został przetransportowany do szpitalnego oddziału ratunkowego. Nie ma potwierdzonych informacji o jego obecnym stanie zdrowia, dlatego nie należy wyciągać dalej idących wniosków z samego wyniku akcji na miejscu.
Wspólna akcja strażaków, medyków i policji
W działaniach uczestniczyli strażacy z KP PSP w Giżycku i OSP Wydminy, zespół ratownictwa medycznego z Olecka oraz policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Giżycku. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.
Źródło: OSP Wydminy i Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku.
Dyskusja
0 komentarzy