Podejrzenie przemocy w Giżycku. Dozór i nakaz opuszczenia mieszkania

Kajdanki i odznaka Policji na okładce akt dochodzenia
Zdjęcie ilustracyjne: akta, odznaka i kajdanki. Źródło: KPP w Giżycku. Fotografia nie przedstawia interwencji ani uczestników sprawy.

Mężczyzna podejrzany o znęcanie się nad kobietą został objęty dozorem policji i ma opuścić wspólne mieszkanie na trzy miesiące. Decyzję podjął 29 października 2026 roku Prokurator Rejonowy w Giżycku.

Interwencja w mieszkaniu w Giżycku

Policjanci zostali wezwani 27 października po godzinie 20:00. Zgłoszenie dotyczyło krzyków, gróźb i płaczu kobiety, która miała mówić, że odczuwa ból. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę w związku z podejrzeniem stosowania przemocy. Wdrożono również procedurę Niebieskiej Karty.

Prokurator zastosował dozór i nakaz opuszczenia mieszkania

Po interwencji funkcjonariusze wydziału kryminalnego gromadzili materiał dowodowy i przesłuchiwali świadków. Na tej podstawie 29 października prokurator zastosował środki zapobiegawcze. Podejrzany ma stawiać się w komendzie w Giżycku trzy razy w tygodniu.

Nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego z pokrzywdzoną mieszkania obejmuje również przynależne pomieszczenia gospodarcze. Obowiązuje przez trzy miesiące. Postępowanie dotyczy podejrzenia znęcania się i kierowania gróźb karalnych.

Środki zapobiegawcze nie są wyrokiem

Opis sprawy pochodzi z komunikatu KPP w Giżycku z 30 października. Zastosowanie dozoru i nakazu opuszczenia mieszkania nie oznacza prawomocnego rozstrzygnięcia o winie. Policja nie podała danych pozwalających identyfikować pokrzywdzoną; nie publikujemy adresu ani domysłów dotyczących rodziny.

Gdzie szukać pomocy w sytuacji przemocy?

Policja apeluje, by reagować na podejrzenie przemocy. W razie bezpośredniego zagrożenia należy dzwonić pod numer 112. Informacje o procedurze i lokalnym wsparciu zebraliśmy w materiale Niebieska Karta w Giżycku.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Giżycku. Opis dotyczy interwencji z 27 października i decyzji prokuratora z 29 października 2026 roku.

Autor

Mikołaj Kozikowski

Zobacz wpisy autora

Dyskusja

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.