Samochód zniknął w nocy z 30 na 31 października
Renault stało na prywatnej posesji w Rybicalu. Według ustaleń policji właściciel zostawił je niezabezpieczone, z kluczykami wewnątrz. Wartość pojazdu oszacowano na około tysiąc złotych. Po zgłoszeniu funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwanie auta i ustalanie okoliczności jego zabrania.
Renault odnalezione w lesie w gminie Ryn
Samochód został porzucony na terenie leśnym. Policjanci ustalili, że osoba, która go zabrała, może wrócić, aby przestawić pojazd w inne miejsce. Podczas czynności zauważyli mężczyznę odpowiadającego wcześniejszym ustaleniom i zatrzymali 33-latka.
33-latek przyznał się do zabrania auta
Jak przekazuje KPP w Giżycku, mężczyzna przyznał się do czynu. Poinformował też, że kluczyki ma w miejscu zamieszkania, i wydał je funkcjonariuszom. Odzyskany samochód zabezpieczono. Po wykonaniu czynności podejrzany trafił do policyjnego pomieszczenia dla zatrzymanych.
Zarzut dotyczy krótkotrwałego użycia pojazdu
Podejrzany usłyszał zarzut zaboru pojazdu mechanicznego w celu krótkotrwałego użycia. Policja podaje, że za ten czyn grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. To informacja o zarzucie i ustawowym zagrożeniu karą, a nie o zapadłym wyroku.
Sprawa przypomina o podstawowym zabezpieczeniu samochodu: kluczyków nie należy pozostawiać w środku, a auto trzeba zamknąć także wtedy, gdy stoi na posesji. Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Giżycku, 4 listopada 2026 roku.
Dyskusja
0 komentarzy