Uczniowie z Giżycka mówią o problemach mężczyzn. Powstał raport z ankiety w ramach projektu „W zdrowym chłopie zdrowy duch”

Uczniowie z Giżycka mówią o problemach mężczyzn. Powstał raport z ankiety w ramach projektu „W zdrowym chłopie zdrowy duch”

O problemach mężczyzn wciąż mówi się za mało. Choć temat zdrowia psychicznego, emocji, dojrzewania, stereotypów i profilaktyki coraz częściej pojawia się w przestrzeni publicznej, nadal bardzo wiele trudności pozostaje przemilczanych albo sprowadzanych do prostych, krzywdzących haseł. Właśnie na ten problem zwracają uwagę uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Giżycku, którzy realizują projekt „W zdrowym chłopie zdrowy duch” w ramach ogólnopolskiej olimpiady „Zwolnieni z Teorii”.

Jak podkreślają autorzy projektu, jako młodzi ludzie zauważyli oni, że zbyt rzadko rozmawia się o tym, z czym naprawdę mierzą się chłopcy i mężczyźni. Wciąż obecne są stereotypy w rodzaju „chłopaki nie płaczą”, które prowadzą do tłumienia emocji, ukrywania problemów i niechęci do proszenia o pomoc. Celem projektu jest przełamywanie takich schematów poprzez edukację, rozmowę i budowanie większej świadomości.

To nie są działania wyłącznie na papierze. Twórcy projektu aktywnie prowadzą swoje media społecznościowe, działają na Instagramie i TikToku, organizują spotkania z uczniami w szkołach podstawowych, pojawili się także w Melo Radio oraz zorganizowali spotkanie w Giżyckim Centrum Kultury z Marcinem Szotem. Jednym z elementów ich pracy było również przygotowanie ankiety, która miała pokazać, jak dziś postrzegane są problemy mężczyzn i jak duża jest społeczna świadomość w tym zakresie.

Ankieta miała pokazać coś więcej niż tylko opinie

Badanie zostało przeprowadzone od 28 października do 7 listopada 2025 roku. Wzięły w nim udział 172 osoby. Celem ankiety było zbadanie poziomu świadomości oraz skali problemów męskich, z jakimi zmagają się współcześni mężczyźni. Z udostępnionego raportu wynika, że pytania dotyczyły zarówno emocji, stereotypów i dojrzewania, jak i zdrowia oraz profilaktyki nowotworowej.

To ważne, bo bardzo często rozmowa o mężczyznach sprowadza się do prostych ocen albo utartych przekonań. Tymczasem odpowiedzi pokazują szerszy obraz. Nie chodzi tylko o to, czy ktoś uważa, że temat istnieje. Chodzi też o to, jak społeczeństwo patrzy na męskie emocje, jak reaguje na słabość, jak ocenia chłopców w okresie dojrzewania i czy w ogóle dostrzega potrzebę mówienia o zdrowiu mężczyzn tak samo wyraźnie, jak mówi się o zdrowiu kobiet.

1. Czy problemy mężczyzn są zbyt mało nagłaśniane?

Pierwsze pytanie brzmiało: „Czy uważasz, że problemy męskie są zbyt mało nagłaśniane?”. Odpowiedź „tak” wybrało 81,4 proc. ankietowanych, a 18,6 proc. odpowiedziało „nie”.

To najmocniejszy sygnał płynący z całego raportu. Już na starcie widać, że zdecydowana większość respondentów uważa, iż problemy mężczyzn nie są wystarczająco obecne w debacie publicznej. Sam ten wynik pokazuje, że temat nie jest marginalny i że wiele osób zwyczajnie dostrzega brak odpowiedniego nagłośnienia.

2. Czy dbanie o siebie jest odbierane jako coś mniej męskiego?

Drugie pytanie dotyczyło wyglądu i pielęgnacji. Ankietowani odpowiadali na pytanie: „Czy uważasz, że chłopak, który ma rozbudowany skincare jest mniej męski (np. używa różnych kremów, maseczek itp.)?”.

W tym przypadku 65,7 proc. osób odpowiedziało „nie”, a 34,3 proc. „tak”. Wynik pokazuje, że większość badanych nie utożsamia dbania o siebie z utratą męskości. Jednocześnie trudno nie zauważyć, że ponad jedna trzecia respondentów nadal patrzy na ten temat przez pryzmat stereotypu. To pokazuje, że nawet zwykła pielęgnacja może być wciąż oceniana przez filtr tego, co „męskie”, a co „niemęskie”.

3. Czy chłopcy nadal bywają poniżani w okresie dojrzewania?

Kolejne pytanie brzmiało: „Czy byłeś/aś świadkiem poniżania chłopaków ze względu np. na ich wzrost, brak mutacji lub inne rzeczy związane z okresem dojrzewania?”.

Aż 77,9 proc. ankietowanych odpowiedziało „tak”, a 22,1 proc. „nie”. To bardzo wysoki wynik. Pokazuje on, że wyśmiewanie chłopców z powodu naturalnych zmian związanych z dorastaniem nie jest czymś rzadkim ani jednostkowym. Dla wielu osób to zjawisko dobrze znane, a to oznacza, że problem jest realny i wciąż obecny.

4. Czy książki i filmy wpływają na oczekiwania wobec mężczyzn?

W ankiecie pojawiło się również pytanie: „Czy idealizowanie toksycznych relacji w książkach i filmach wpływa negatywnie na oczekiwania wobec mężczyzn w prawdziwym życiu?”.

Tutaj aż 87,2 proc. respondentów odpowiedziało „tak”, a 12,8 proc. „nie”. To jeden z najwyższych wyników w całym badaniu. Z odpowiedzi wynika, że ankietowani wyraźnie dostrzegają wpływ popkultury na sposób myślenia o relacjach i o samych mężczyznach. Wzorce obecne w książkach, filmach i mediach nie zostają tylko w fikcji. Bardzo często przenoszą się na codzienne oczekiwania, oceny i społeczne naciski.

5. Czy mężczyźni są oceniani surowiej, gdy okazują emocje?

Jedno z najważniejszych pytań w całej ankiecie dotyczyło emocji. Brzmiało ono: „Czy według Ciebie mężczyźni są oceniani surowiej niż kobiety, gdy okazują emocje?”.

Zdecydowana większość odpowiedzi wskazywała, że tak. Ponad 82 proc. ankietowanych uznało, że mężczyźni są surowiej oceniani, gdy pokazują smutek, słabość, bezradność czy wzruszenie. To bardzo ważny wynik, bo pokazuje, że społeczny nacisk związany z „twardością” i opanowaniem nadal jest silny. Taki sposób myślenia nie zostaje bez skutków, bo utrudnia mężczyznom mówienie o własnych problemach i szukanie wsparcia.

6. Czy nadal funkcjonuje stereotyp „chłopaki nie płaczą”?

To pytanie było bardzo mocno związane z poprzednim i brzmiało: „Czy uważasz, że stereotyp ‘chłopacy nie płaczą’ ma odzwierciedlenie w prawdziwym życiu?”.

Tutaj 61,6 proc. ankietowanych odpowiedziało „tak”, a 38,4 proc. „nie”. Oznacza to, że mimo zmian społecznych i coraz częstszych rozmów o emocjach, ten stereotyp nadal nie zniknął. Wciąż jest obecny i nadal wpływa na to, jak postrzega się mężczyzn, którzy nie mieszczą się w utartym wzorcu „zawsze silnego”.

7. Czy świadomość profilaktyki zdrowotnej mężczyzn jest zbyt mała?

W ankiecie pojawiło się także pytanie: „Czy myślisz, że istnieje miesiąc związany z profilaktycznymi badaniami u mężczyzn?”. Aż 77,3 proc. respondentów odpowiedziało „nie”, a tylko 22,7 proc. „tak”.

Ten wynik pokazuje, że wiedza dotycząca kampanii i działań związanych z męskim zdrowiem jest nadal niewielka. Jeżeli większość ankietowanych nie kojarzy nawet istnienia takiej inicjatywy, to znaczy, że temat zbyt rzadko przebija się do społecznej świadomości.

8. Co częściej widzimy w reklamach – profilaktykę kobiet czy mężczyzn?

Bardzo ciekawie wypadają dwa kolejne pytania. Pierwsze z nich brzmiało: „Czy widziałeś/aś kiedyś reklamę w internecie/telewizji na temat nowotworów np. piersi lub macicy?”. Na to pytanie 90,7 proc. osób odpowiedziało „tak”.

Drugie pytanie dotyczyło już mężczyzn i brzmiało: „Czy widziałeś/aś kiedyś reklamę w internecie/telewizji na temat nowotworu jąder?”. W tym przypadku twierdząco odpowiedziało jedynie 22,7 proc. respondentów.

Ta różnica jest bardzo wyraźna. Z raportu wynika jasno, że kampanie dotyczące profilaktyki zdrowotnej kobiet są znacznie częściej zauważalne niż przekazy dotyczące zdrowia mężczyzn. To nie jest argument przeciwko nagłaśnianiu problemów kobiet. To raczej mocny sygnał, że tematy związane z profilaktyką mężczyzn nadal pozostają na uboczu i są po prostu zbyt mało widoczne.

9. Czy mężczyźni rzadziej chodzą do lekarza?

Ostatnie z omawianych pytań brzmiało: „Czy uważasz, że mężczyźni chodzą rzadziej do lekarza niż kobiety?”. Odpowiedź „tak” wybrało 80,8 proc. ankietowanych, a 19,2 proc. było odmiennego zdania.

Wynik dobrze domyka cały raport. Z jednej strony mamy zbyt małe nagłaśnianie problemów mężczyzn, z drugiej nadal obecne stereotypy dotyczące emocji, a z trzeciej słabszą widoczność działań profilaktycznych. W takim układzie nie dziwi, że wielu respondentów uważa, iż mężczyźni rzadziej zgłaszają się po pomoc i odkładają wizytę u lekarza na później.

To ważny głos młodzieży z Giżycka

Raport przygotowany w ramach projektu „W zdrowym chłopie zdrowy duch” pokazuje coś ważnego. Nie jest to suchy zestaw procentów, ale konkretna próba nazwania problemu, o którym często mówi się za późno albo zbyt ogólnie. Uczniowie z I Liceum Ogólnokształcącego im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Giżycku zwracają uwagę na temat, który dotyczy emocji, dojrzewania, zdrowia, poczucia wstydu, społecznej presji i milczenia wokół męskich trudności.

Warto docenić sam fakt, że taki projekt powstał właśnie tutaj, lokalnie, z inicjatywy młodych ludzi. Zamiast ograniczyć się do szkolnego zadania, autorzy projektu wyszli z tym tematem szerzej. Prowadzą działania w mediach społecznościowych, spotykają się z młodszymi uczniami, rozmawiają publicznie, zapraszają gości i próbują realnie wpływać na świadomość społeczną. To pokazuje, że młodzież nie tylko widzi problem, ale chce też coś z nim zrobić.

Wyniki ankiety nie są może rozbudowanym opracowaniem naukowym, ale dają bardzo czytelny sygnał. Wciąż istnieje potrzeba, by więcej mówić o problemach mężczyzn bez wyśmiewania, bez sprowadzania ich do żartów i bez oczekiwania, że każdy ma sobie poradzić sam. Potrzebna jest większa uważność, więcej edukacji i więcej zwykłej zgody na to, że mężczyzna też może przeżywać trudności, bać się, wstydzić, mieć kryzys i potrzebować pomocy.

I właśnie dlatego ten raport warto potraktować poważnie. Nie jako jednorazową ciekawostkę, ale jako punkt wyjścia do dalszej rozmowy. Także tutaj, w Giżycku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć Giżycko
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.