Giżyckie Archiwum Cyfrowe. Pamięć miasta w fotografiach i dokumentach

Piekarnia Regelskiego przy ul. Warszawskiej 17 w Giżycku

Giżyckie Archiwum Cyfrowe: ponad 18 tys. zdjęć i dokumentów, wyszukiwarka, kontakt, godziny oraz zasady przekazywania rodzinnych kolekcji.

Giżyckie Archiwum Cyfrowe zbiera pamięć miasta rozproszoną w rodzinnych albumach, dokumentach, nagraniach i prywatnych kolekcjach. W internetowej bazie można szukać dawnych ulic, mieszkańców, szkół, zakładów pracy i wydarzeń, których często nie ma w oficjalnych kronikach. Siedziba GAC mieści się w odnowionej Piekarni Regelskiego przy ul. Warszawskiej 17.

Giżyckie Archiwum Cyfrowe: adres, godziny i kontakt

  • Adres: ul. Warszawska 17, Giżycko.
  • Godziny podawane przez miasto: od poniedziałku do piątku, 8:00-15:00.
  • Telefon: 506 944 497.
  • E-mail: gac@gizycko.pl.
  • Opiekun archiwum: Jan Sekta.

GAC nie działa jak duże muzeum z nieprzerwaną trasą zwiedzania. Jeśli jedziecie specjalnie po to, by obejrzeć materiały, przekazać własną kolekcję albo porozmawiać o historii rodziny, najlepiej wcześniej potwierdzić możliwość wizyty.

Czym zajmuje się GAC?

Archiwum gromadzi, opisuje, digitalizuje i udostępnia materiały związane z Giżyckiem oraz jego mieszkańcami. Są wśród nich fotografie, dokumenty, pamiętniki, nagrania i wspomnienia pochodzące ze zbiorów rodzinnych, społecznych i instytucjonalnych.

To archiwum społeczne. O jego wartości nie decydują wyłącznie urzędowe dokumenty albo efektowne pocztówki. Równie ważne są zdjęcia podwórek, zakładów pracy, szkolnych klas, rodzinnych uroczystości i zwykłych dni. Razem pokazują miasto widziane od środka.

Ponad 18 tysięcy obiektów i 85 kolekcji

We wrześniu 2026 roku internetowa baza GAC udostępnia ponad 18 tysięcy obiektów uporządkowanych w 85 kolekcjach. Zbiór rośnie wraz z opracowywaniem następnych materiałów, dlatego liczby będą się zmieniać.

Najciekawsze nie zawsze są pojedyncze fotografie. Cała kolekcja może pokazać zmianę ulicy, historię jednej rodziny albo codzienność konkretnej instytucji. W archiwum znajdują się między innymi materiały przekazane przez Marię Szarską, Marka Kowalczyka, Kazimierza Pietrachowicza i Witolda Perepeczkę.

Jak szukać zdjęć i dokumentów?

W bazie można przeglądać kolekcje, wpisywać nazwiska i hasła, korzystać z mapy oraz osi czasu. Dostępne są również albumy i wystawy tematyczne. Jeśli szukacie konkretnej ulicy, szkoły, zakładu pracy albo osoby, warto sprawdzić kilka wariantów nazwy.

Dawne materiały nie zawsze mają kompletny opis. Nazwisko mogło zostać zapisane inaczej, ulica zmieniła nazwę, a część fotografii czeka na dokładniejsze rozpoznanie. Mapa pomaga rozpocząć poszukiwania od miejsca, oś czasu od okresu, a kolekcje od konkretnego darczyńcy lub zespołu zdjęć.

Dlaczego opis fotografii jest tak ważny?

Skan zachowuje obraz, ale bez nazwisk, daty i miejsca szybko traci część swojej wartości. Przy porządkowaniu domowego albumu dobrze zapisać wszystko, co pamiętają najstarsi członkowie rodziny: kto jest na zdjęciu, gdzie je wykonano i z jaką sytuacją się wiąże.

Czasem drobny szczegół rozwiązuje zagadkę. Fragment szyldu, numer domu, pieczęć albo notatka na odwrocie mogą połączyć fotografię z innymi materiałami. Archiwum nie tylko przechowuje pliki, ale pomaga budować między nimi kontekst.

Czy można przekazać własne zdjęcia do archiwum?

Tak. GAC współpracuje z mieszkańcami i właścicielami prywatnych kolekcji. Nie trzeba od razu oddawać rodzinnych oryginałów. Materiały mogą zostać zdigitalizowane na zasadach uzgodnionych z właścicielem.

Najpierw warto skontaktować się z archiwum, krótko opisać zbiór i podać jego przybliżoną wielkość. Warunki współpracy powinny określać, które materiały mogą zostać opublikowane, w jaki sposób zostanie wskazany właściciel i czy oryginały pozostają w rodzinie.

Jak przygotować rodzinną kolekcję?

Nie trzeba samodzielnie poprawiać starych skanów ani wyrzucać pozornie nieczytelnych odbitek. Oryginalny układ albumu, koperty, podpisy i notatki na odwrocie również niosą informacje. Najbezpieczniej pokazać materiały w całości i dopiero później ustalić wybór do digitalizacji.

Warto spisać znane nazwiska, przybliżone daty i miejsca. Jeśli czegoś nie wiadomo, lepiej pozostawić znak zapytania niż dopowiedzieć historię. Kolejny mieszkaniec może rozpoznać osobę lub budynek już po publikacji.

Wystawy i spotkania w GAC

Siedziba archiwum jest także miejscem wystaw, spotkań z historią i prezentacji prywatnych zbiorów. Program zmienia się w ciągu roku, dlatego konkretne wernisaże i terminy opisujemy jako osobne aktualności lub wydarzenia.

Stały przewodnik nie powinien udawać kalendarza. Jego zadaniem jest wyjaśnić, czym jest instytucja i jak skorzystać ze zbiorów. Najnowsze spotkania można znaleźć w dziale wydarzeń, a szersze opowieści o mieście w sekcji Historia Giżycka.

Dostępność siedziby GAC

Publiczne informacje nie zawierają kompletnego opisu wejścia, toalety ani przestrzeni manewrowej wewnątrz budynku. Osoby poruszające się na wózku, korzystające z kul lub potrzebujące asysty powinny przed wizytą zadzwonić do archiwum i ustalić warunki wejścia.

Nie dopisujemy udogodnień, których instytucja nie potwierdziła. Sam budynek można obejrzeć z chodnika, ale możliwość swobodnego skorzystania z wnętrza należy sprawdzić indywidualnie.

Dlaczego GAC mieści się właśnie w dawnej piekarni?

Archiwum otwarto przy Warszawskiej 17 dnia 10 maja 2024 roku. Wybór miejsca dobrze łączy kolejne etapy historii budynku. Dawniej działały tu piekarnia, mieszkania, Izba Regionalna, Wspólnota Mazurska, Archiwum Mazurskie i Jazz Club Galeria.

Pełną historię właścicieli, pożaru z 2011 roku i późniejszej renowacji opisujemy na osobnej stronie: Piekarnia Regelskiego w Giżycku. Dzięki temu zabytek i instytucja mają własne miejsce, a jednocześnie prowadzą czytelnika do siebie nawzajem.

Od rodzinnej fotografii do historii całego miasta

Jedno zdjęcie może wydawać się prywatną pamiątką. Po opisaniu i zestawieniu z innymi materiałami zaczyna opowiadać o ulicy, pracy, szkole albo zmianie obyczajów. Tak powstaje społeczna pamięć miasta, której nie da się zbudować wyłącznie z oficjalnych dokumentów.

Dobrym przykładem jest historia zakładu Wierzbokosz w Giżycku, odtworzona także dzięki wspomnieniom i prywatnym materiałom. Jeśli macie podobny album lub pudełko starych odbitek, warto najpierw ich nie rozdzielać. Czasem właśnie całość pozwala zobaczyć historię, której pojedynczy kadr jeszcze nie zdradza.

Autor

Mikołaj Kozikowski

Zobacz wpisy autora

Dyskusja

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny publicznie.