Mateusz Strupiński. Giżycczanin, który sięga po więcej

Mateusz Strupiński. Giżycczanin, który sięga po więcej

Przed nami kolejny sportowy powód do dumy. Już w najbliższych dniach mieszkańcy Giżycka znów będą mogli trzymać kciuki za Mateusza Strupińskiego — zawodnika związanego z naszym miastem, który od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w sportach przeszkodowych i świecie ninja. Nowe odcinki 12. sezonu „Ninja vs Ninja” emitowane są we wtorki o godz. 21:30 w Polsacie, a sam zawodnik zapowiada swój powrót na tor właśnie tej wiosny.

Sportowiec z Giżycka, który od lat idzie po więcej

Mateusz Strupiński to nie jest nazwisko, które pojawiło się znikąd. Na swojej oficjalnej stronie podkreśla, że sportem zajmuje się od 2007 roku, ma za sobą ponad 200 startów, ponad 500 poprowadzonych treningów i reprezentowanie Polski na mistrzostwach krajowych, europejskich i światowych. Z kolei miejski portal przypomina, że Mateusz wychował się w Giżycku, a jego sportowa droga była wielokrotnie doceniana także lokalnie — otrzymywał nagrody burmistrza miasta Giżycko za osiągnięcia sportowe.

Ostatnie lata? Pasmo mocnych wyników

Najmocniej wybrzmiewają oczywiście jego ostatnie sukcesy. W 2025 roku Strupiński sięgnął po złoto drużynowo i srebro indywidualnie na mistrzostwach Europy OCR 400 w kategorii Elite w Irlandii, a następnie zajął 8. miejsce na świecie na tym dystansie podczas mistrzostw w Pekinie, rozgrywanych na stadionie olimpijskim. Sam zawodnik podkreśla, że był to efekt wielu lat pracy, a Giżycko może być dumne, że ma swojego przedstawiciela w światowej czołówce tej wymagającej dyscypliny.

Wszechstronność, która robi ogromne wrażenie

To, co wyróżnia Mateusza Strupińskiego, to nie tylko pojedyncze medale czy miejsca w rankingach, ale skala wszechstronności. Startował w OCR na 100 metrów, 400 metrów i dystansie short 3 km, a także w formule ninja. Jak sam podsumowuje, domknął projekt startów mistrzowskich na wszystkich tych dystansach — od poziomu krajowego, przez europejski, aż po mistrzostwa świata. To osiągnięcie, które trudno porównać z klasycznym profilem jednego zawodnika, bo wymaga szybkości, wytrzymałości, techniki, siły chwytu i bardzo mocnej głowy. Na swojej stronie zaznacza również, że jako pierwszy Polak w kategorii Adult Male dotarł do Stage 3 na mistrzostwach świata Ninja w USA.

Mateusz Strupiński. Giżycczanin, który sięga po więcej

„Wojownik zawsze wraca po swoje”

Dla wielu kibiców najbardziej rozpoznawalnym etapem jego kariery pozostaje właśnie „Ninja Warrior Polska”. Z oficjalnej strony Mateusza wynika, że w 2020 roku awansował do półfinału, w 2021 roku dotarł do finału, a w 2023 roku wrócił jeszcze mocniejszy, kończąc tor eliminacyjny w 58 sekund i meldując się na Power Tower. Polsat potwierdza z kolei, że w ósmej edycji walczył o bezpośredni bilet do finału i należał do mocnych postaci swojego odcinka. Dziś jego historia w programie brzmi jeszcze mocniej, bo to opowieść o konsekwencji: po każdej porażce wracał silniejszy, poprawiał technikę, porządkował przygotowanie mentalne i znów stawał na starcie.

To coś więcej niż sportowy epizod

W przypadku Mateusza Strupińskiego nie chodzi wyłącznie o jeden program telewizyjny czy jeden udany sezon. To zawodnik, trener i człowiek, który od lat pokazuje, że rozwój sportowy nie jest prostą linią. Na swojej stronie pisze o operacjach, powrotach, pracy nad charakterem, działalności trenerskiej i inspirowaniu młodzieży. To właśnie dlatego jego kolejne występy tak dobrze się ogląda — bo za każdym wejściem na tor stoi prawdziwa historia pracy, uporu i odbudowy.

We wtorek kibicujemy swojemu

Przed nami kolejna okazja, by zobaczyć zawodnika z Giżycka w ogólnopolskim programie i po prostu trzymać za niego kciuki. Mateusz Strupiński już nieraz udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi, a jego sportowa droga jest świetnym przykładem na to, że pasja, konsekwencja i charakter naprawdę prowadzą daleko. We wtorek wieczorem siadamy więc przed telewizorami i kibicujemy swojemu — niech cała Polska zobaczy, ile sportowej jakości jest w Giżycku. Nowe odcinki „Ninja vs Ninja” Polsat pokazuje we wtorki o 21:30.

Zdjęcia przedstawione w artykule pochodzą z profilu Facebook Mateusza Strupińskiego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć Giżycko
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.